Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce w sprawie Cookies

Nie pokazuj więcej tego powiadomienia
Family Service

Żywienie dziecka w 5 miesiącu życia


5 miesiąc życia Niemowlęta karmione naturalnie powinny, jeśli to im wystarcza, wyłącznie ssać pierś. Wyjątkowo dopuszcza się… »

5 miesiąc życia

Niemowlęta karmione naturalnie powinny, jeśli to im wystarcza, wyłącznie ssać pierś. Wyjątkowo dopuszcza się dodatkowy posiłek bezmleczny (kaszka na wywarze z jarzyn, ewentualnie zupa jarzynowa).
Niemowlęta karmione sztucznie mogą zacząć przechodzić na mleko następne, można także rozpocząć podawanie przecierów jarzynowych, zupy jarzynowej, kaszek bezglutenowych, skrobanego jabłka lub soku.
Orientacyjna wielkość posiłków: 150-180 ml
Liczba posiłków: 5

Przykładowa dieta dziecka karmionego sztucznie:

4 x dziennie mleko następne, ew. z dodatkiem kleiku bezglutenowego;
1 x zupa jarzynowa lub papka z jarzyn;
jabłko skrobane lub sok jabłkowy (marchwiowy).

Profilaktyka fluorkowa – powinno się kontynuować profilaktykę rozpoczętą w 4 m.ż. Dawkowanie powinien ustalić lekarz.

Witaminy, żelazo – zgodnie z zaleceniem lekarskim

Komentarze [28]

  • Obraz profilowy z
    mloda_ana napisała 06.08.2013 16:20:

    Trochę nie do końca wszystko jest jasne. Chyba zanim poda się dziecku zupkę jarzynową, to trzeba podać maleństwu pierwszą łyżeczkę: marchewki, ziemniaczka i innych warzyw czy owoców. Zgadzam się, że nie ma co zbyt szybko wprowadzać maluchowi nowości, ale uważam, że dla młodych mam pierwszych dzieciaczków KTOŚ powinien ujednolicić kwestię żywienia niemowląt.

  • Obraz profilowy z malgosia.mucha7
    malgosia.mucha7 napisała 11.08.2013 20:50:

    Przyzmam Ci racje. Wiele informacji jest sprzecznych. W chwili obecnej otrzymalam od pediatry wskazania do wprowadzenia nowych pokarmów począwszy od marchewki, ale w wszelkiego rodzaju prasa, ksiażki sugerują podawanie kaszki w 5 m-cu. Karmie córeczkę piersią i tu co rusz czytam wykluczające się informacje, kiedy należy zacząć wprowadzać nowe pokarmy.

  • kara napisała 12.08.2013 12:49:

    Mam dokładnie takie same wrażenia, niby informacji dużo, a jednak wiele sprzecznych i nieprecyzyjnych.

  • Magda napisała 14.08.2013 08:06:

    Może dlatego trzeba kierować się też własną intuicją? ;) Moja córka (4,5 miesiąca) cały czas korzysta tylko z mojego mleka i nie chcę tego zmieniać do ukończenia 6 mż. Nie podaję jej żadnej wody, herbatek, niczego poza moim mlekiem. Wierzę, że to jej w zupełności wystarcza. Jest zdrowa, uśmiechnięta i rośnie normalnie. Myślę też, że jak skończy 6 miesięcy, to pierwsze próbowanie nowych smaków ciężko będzie początkowo nazwać jedzeniem :)

  • Kasia napisała 16.08.2013 22:03:

    Mój synek ma 4,5 miesiąca i niestety moje mleko już przestało mu wystarczać. Zaufałam intuicji, bo niestety niczego jasno napisanego nie mogłam się doszukać. Zaczęłam od marchewki i jabłka. Teraz synek zjada większość warzyw, a ja wreszcie jestem spokojna, że on nie jest głodny (i zaczął wreszcie przybierać na wadze).

  • Mili napisała 19.08.2013 08:33:

    Moje kochane jestem mamą ,która ma 37 lat moja maleńka ma 4 m-ce jest tylko na piersi,ale podawałam jej zmiksowaną marchewkę z drobiem.Śmiało możecie robić pierwsze próby, marchewka,jabłko,pierś z indyka,chudy rosołek z indyka(nie używam przypraw i soli) dziecko szybko polubi nowe smaki . To samo jest z dietą dla mam karmiących jem prawie wszystko(wyłączając produkty wzdymające) Córcia prawidłowo się rozwija i ma ponad 6kg wagi. To moja trzecia pociecha :) Pozdrawiam

  • Paulina napisała 19.08.2013 14:35:

    Witam, mam synka 4,5 miesiąca jest tez na piersi wazy 9kg szczerze mówiąc dobrze wygląda ale nie myślcie sobie ze to jakiś grubas hehe po 2 miesiącach jadłam już prawie wszytko teraz jem wszystko:))) jest bardzo grzeczny dobrze się rozwija jest radosny żywiołowy chłopak. od tyg próbuje mu wprowadzać marchewkę, banana zupkę ziemniaczki ze szpinakiem, wszystko je chętnie.. :))) Pozrdawiamy

  • dominika napisała 23.08.2013 14:49:

    witam, jestem mamą 4.5 miesięcznej Lenki, którą karmie piersią, podaje też herbatki (od 2 mca rumiankową i koperkową – bo nie robiła kupki przez pare dni). od momentu ukończenia 4 mca zaczęłyśmy jeść pierwsze tzw. łyżeczki, począwszy od marchewki, ziemniaczków, brokułów do jabłuszek, bananów, brzoskwiń i śliwek. Mała waży 6,5kg i je z apetytem. Niedługo zaczne wprowadzać kaszke na ekspozycje glutenu. Co do info w sieci, książkach – sugerujcie się intuicją bo każdy maluch jest inny i ma swoje potrzeby.

  • Obraz profilowy z Alopex Lagopus
    Alopex Lagopus napisała 11.10.2013 22:10:

    Witam. Ja niestety musiałam wrócić do pracy, chociaż chciałam karmić jak najdłużej. Zaczęłam Alicję (teraz 5,5 m-ca) przyzwyczajać do obiadku. Zrobiłam jej marchewkę starym sposobem babci, myślałam że to potrwa kilka dni zanim ją przekonam, tymczasem mała zjada ze smakiem samą marchew lub z pietruszka albo ziemniaczkiem. I wcale nie poprzestaje na kilku łyżeczkach. Macha rączkami i robi dzióbek do łyżeczki. Tak samo z glutenem, robiłam jej odrobinkę ekspresowej manny mlecznej, tymczasem ona zjada już to jako pół posiłku. Cały czas odciągałam pokarm, więc nie zmniejszyłam laktacji i mam całą zamrażarkę słoiczków z mlekiem. Okazało się że jednak nie wrócę do pracy na razie. Jak myślicie, wrócić do cycusiowej diety, zatrzymać się w tym miejscu aż mała skończy pół roku, czy rozszerzać dalej?

    1. Inga napisała 19.11.2013 16:49:

      Karmienie piersią jak najbardziej, zazdroszczę bo ja już nie mam mleka i mój synek przyzwyczaił się do mleka sztucznego. Doceń to co masz a mleko matki jest najcenniejsze co możesz dać swojemu maluszkowi:)))

      1. Gosia napisała 20.11.2013 09:19:

        witam, ja jestem mama 5 miesiecznego synka, zaeczlam mu dawac jabluszko przed ukonczeniem 4 miesiaca, juz podaje mu kaszke manna blyskawiczna przygotowana na moim mleku, chetnie tez je zupke z marchwi i ziemniaczka. jestem tego samego zdania ze kazda matka powinna sama obserwowac swoje dziecko i mu wprowadzac posilki, bo doradcow wiele az zglupiec idzie i kazdy mowi zupelnie co innego. zwlaszcza jesli chodzi o lekarzy i pediatrow..

      2. Gosia napisała 20.11.2013 15:08:

        dodam tez ze ziemniaczek z dodatkiem masła szczegolnie na moim talerzu obiadowym dla mojego synka jest tez daniem numer 1, dziobek otwiera szeroko, pozniej domaga sie mlecznej popitki..:)

  • Bożena napisała 19.10.2013 22:54:

    Jestem mamą 4,5 miesięcznego bąbla od czytania tych wszystich mądrości w gazetach głowa mi pęka. Zaufałam swojej intuicji i radą innych doświadczonych mam, mój synek od miesiąca je marchewkę i jabłuszko prużone. A od 2 tyg zupki jarzynowe i kaszki. Jest zadowolony a jak widzi łyżeczkę to aż się trzęsie :-). A nowe posiłki chętnie zjada :-)

  • Sonia napisała 13.11.2013 10:58:

    Ja również jestem zdania, że powinnyśmy zaufać swojemu przeczuciu. Kiedys juz od 3 miesiąca rozszerzało się dietę. Uważam, że jesli ktoś chce czekać do pół roczku to niech poczeka :) ja np. już od 3 miesiąca podaje mojemu 5 miesięcznemu synkowi po troszku wszystko w kolejności : jabłko, marchewka, a póżniej dania dwu-składnikowe jak marchew z ziemniakiem czy jabłko ze śliwką bo za dużo marchewki początkowo spowodowało zatrzymanie kupki. Treaz je już przeciery z marchewki ziemniaka cukini z kleikiem kukurydzianym i odrobiną masełka prawdziwego :) również wczesnie wprowadziłam gluten pod postacią biszkopcików dodanych do jabłka ( te takie prawdziwe kruche „języczki”) Do tego dodam, że jest cały czas na piersi i przybiera na wadze prawidłowo :)

  • Mia napisała 07.12.2013 20:12:

    Ja też dołączę się do opinii, że należy zaufać intuicji. Gdy urodziłam córkę zawzięłam się i do ukończenia 6 miesiąca mała nie jadła nic oprócz mojego mleka. Nie dostawała też żadnej herbatki czy innego napoju, mimo że chowała się latem. Jedynie gdy chciałam, żeby przyzwyczajała się powoli do picia z kubka niekapka wlewałam jej do kubeczka odrobinę wody, żeby miała zabawę. Teraz mam 4,5 miesięcznego syna i wiem już, że nie dotrwam do pół roku z nowymi pokarmami :) Bardzo powolutku wprowadzam mu jabłuszko czy marchewkę na słodko, ale tylko co jakiś czas. I widzę, że małemu się to podoba, a jakże ;) Jak na razie mam duuuużo mleka, mały dobrze przybiera – waży 7,5 kg, więc nie ma potrzeby dokarmiania, ale na pewno już niedługo zacznę coraz bardziej rozszerzać mu dietę.

  • Daria napisała 15.12.2013 00:06:

    Moja córcia Lenka ma 4,5 miesiąca i od niecałego tygodnia wprowadziłam jej obiadki po troszku aż doszłam do połowy słoiczka , który jej podaje codziennie wraz z 60 ml mleka . Karmie modyfikowanym od początku .
    Jej pierwsza łyżeczka była marchewka teraz staram się wprowadzać w dalszym ciągu Tylko po pół słoiczka i mleko o 12 godzinie . Z tym , że najpierw marchewka , teraz marchewka z jabłkiem , z dynią .
    Ale zawsze musi być warzywko jakieś .
    Od kiedy bym mogła jej podawać kaszki bo trochę się boje ?

  • Ula napisała 05.01.2014 16:22:

    Mój synek ma 4,5 m-ca, karmię piersią, od momentu skończenia 4 m-cy daję przeciery, najpierw sama gotowana marchewka, potem z ziemniaczkiem, kalafiorek, kalafiorek z ziemniaczkiem… Uwielbia obiadki, aż pojękuje jak zajada i w końcu skończył się problem z masą rzadkich, męczących kupek, jest jedna, konkretna. Jak obiadku nie zje dużo to daję jeszcze owocową kaszkę ryżową. Jestem zadowolona, synek też. Śpi spokojniej, widać że jelitka w końcu zaczęły pracować jak trzeba.

  • Jaga napisała 25.01.2014 22:55:

    Mój Skarb ma 4 miesiące i 1 tydzień :) Mała urodziła się 3500g, a obecnie ma 7kg Ponieważ bardzo szybko rośnie i przybiera pojawiła się anemia. Karmię ją moim mlekiem, ale lekarz kazał poszerzyć dietę, co zaczęłam robić pod koniec 3 miesiąca!!! Dodał, żeby tylko nie kombinować na własną rękę, a na razie kupować gotowe posiłki w słoiczkach, bo jest trochę za mała na eksperymenty. Drugi pediatra to potwierdził. Aktualnie dzielę posiłek na 3 części i każdego dnia zjada porcję czegoś warzywnego i czegoś deserkowego. I tak najbardziej smakuje jej mleko mamy :) Miałam ogromne wyrzuty sumienia podając jej sztuczności, ale skoro lekarz kazał… Mało tego, teraz robi regularne kupki, a wcześniej jedną na 4-5 dni. Nie przepada za konsystencjami kaszki, ale za to śpi 4-5 godzin :) Pozdrawiam wszystkie zatroskane mamy!

  • Magdalena napisała 15.02.2014 20:37:

    Moja Zuzia ma juz prawie 5 miesięcy i nadal jest tylko cycuś. Chciałabym wytrzymać do końca 6 miesiąca tylko na piersi, ale nie wiem czy Malutka będie się najadała. Teraz waży 7200. Jak można rozpoznać, że Maluszek się nie najada?

    1. Agnieszka napisała 17.02.2014 21:43:

      Według lekarzy odpowiedni przyrost wagi oznacza, że dziecko się najada – Twoja córka przy tej wadze prawdopodobnie nie ma z tym problemu :) pozdrawiam – też mam Zuzię, 5 miesięcy za tydzień :)

  • Ania1983 napisała 20.02.2014 19:46:

    A mi lekarz kazał najpierw wprowadzić zupkę. Zdziwiłam się bo przy dwójce poprzednich zaczynaliśmy od marchewki, jabłka, soczku, a dopiero później rosołek:)

  • Gosia napisała 21.02.2014 08:48:

    Mój Wiktorek ma prawie skończone 5 m-cy od 4 m-ca karmiłam go wyłącznie piersią. Od ukończenia 4 m-ca zaczęłam podawać warzywa i owoce. Najpierw jedno składnikowe produkty typu marchew, jabłko, ziemniak. W tej chwili maluch wcina przecier warzywny z marchewki, ziemniaka, pietruszki i brokuła aż mu się uszy trzęsą. Od trzech dni dodaję mu również kaszy manny do przecieru. Pomalutku przyzwyczajam go do glutenu. Zaczęłam od szczypty i codziennie zwiększam ilość. Po południu podaję Wiktorkowi również deserek najczęściej jest to samo jabłuszko, ale smakuje mu także jabłko z maliną lub jeszcze z dodatkiem jagody. Mój maluch rośnie i bardzo chętnie je mleczko z mojej piersi jak również ugotowane przeze mnie zupki i deserki.

  • Kamila napisała 24.02.2014 12:41:

    Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca wyłączne karmienie piersią przez 6 pierwszych miesięcy życia dziecka. Później dieta dziecka powinna być stopniowo rozszerzana, ale pokarm matki nadal powinien stanowić jej ważny składnik.

  • kamilla napisała 25.04.2014 11:42:

    Ja karmiłam synka piersią prawie 6 miesięcy, potem wprowadzałam pierwsze warzywa, kaszki i zupki. Bardzo przydatna okazała się aplikacja Bobovity na smartfona, podobają mi się zwłaszcza propozycje gotowych jadłospisów. Ogólnie synek nie wybrzydza i pięknie zjada prawie wszystko, co poda mamusia ;)

  • kacha 26 napisała 25.04.2014 17:37:

    moja mala ma prawie 5 miesiecy karmie piersia i zamierzam dalej to robic ale dwa tygodnie temu wprowadzilam pokarmy stale zaczelam od marchewki brokula i kalafiora oraz zupy marchewka z ziemniakami jej to smakuje ja jestem zadowolona bo poznaje nowe smaki nie sa to jakies duze porcje mleka mi nie brakowaloi glodna nie byla ale ja jestem zdania ze nie tylko mleko dziecko potrzebuje ale jesli chodzi o obiady gotuje je sama zajmuje to chwile a smakuje duzo lepiej

  • sylkaa8302 napisała 30.04.2014 21:57:

    ja też jestem zdania że każda mama powinna kierować się swoją intuicją, ja zaczęłam od kleiku ryżowego po 4 mieś, moja córeczka ma 5 miesięcy i chętnie zjada kleik na mleku modyfikowanym na kolację , najedzona grzecznie śpi, a jedzenie sprawia jej wiele radości . oprócz mojego mleka, podaje jej kleik na mleku sztucznym i słoiczki pierwsza marchewka, zadowolona z radością odkrywa nowe smaki, życzę powodzenia mamom, bo nie każdy maluch lubi nowości . mój synek wszystko wypluwał, córeczka natomiast zjada ze smakiem co jej podam.

  • Kasia napisała 05.05.2014 22:58:

    Intuicja przede wszystkim, ja mam 5msc Synka, ktorego niestety tylko msc karmilam piersia, bo w szpitalu na mm Go przestawili i juz nie tolerowal mojego:( od4 msc zaczal dostawac marcheweczke, i kleik ruzpwy do mleka, teraz je juz kaszki (po4msc jeszcze)do mleka na noc i jeden raz dziennie łyżeczka(90ml) kleik ryzowy(do mleka), oraz sloiczki (nie zawsze mam czas sama mu ugotowac)-zupka jarzynowa, teraz mlody ziemniaczek z jarzynka, deserki, i raz na jakos czas soczki(również po4msc) i o dziwo jak na wczesnisjsze problemy z akceptacja bialka, jest wszystko ok. Przyboera na wadze dobrze(ponad 7kg, a jak sie ur wazyl 2860) jest zdrowy a na widok lyzeczki zupka to az sie trzęsie. Tak ze naprawde uwazam zenie ma co sie bac, tylkotrzeba próbować, wiadomo mkazde dziecko jest inne jedno zje drugi e nie, ale trzeba to sprawdzić, a wszystkim Mama które karmia piersia, zazdrpszcze:) piekna sprawa, i uwazam ze tak larmionym maluchom nie potrzeba wprowadzac nowosco przed6,msc;) ale to moje slrpmne zdanie:) pozdrawiam wszystkie Mamusie:)

  • Anka napisała 08.06.2014 18:04:

    nie podawajcie słoiczków, zastanówcie się co tam dokładnie może być. Nie ma nic lepszego od świeżego, ekologicznego jedzenia!

Skomentuj

Imię

Przeczytaj inne:
25258NWLRGB755. miesiąc życia dziecka | Rozwój psychologiczny |

Rozwój mowy i komunikacji w 5. miesiącu życia dziecka

Zamknij